Ta pani najpierw się ubiera, a później stara się bardziej lub mniej uroczo gibać (do oceny widzów) oraz ma delikatną i całkiem przyjemną rzeźbę. Podobno to amatorka rzeźby , a nie żadna zawodowa bogini mięśniowego biznesu. No i bardzo dobrze. Mięśnie trafiają pod zachodnie strzechy.
Add to Technorati Favorites
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz